Zdjęcie przedstawia roześmianych, noszących okulary pracowników biura. Po lewej siedzi mężczyzna z krótką brodą i wąsem, ubrany w niebieską, dżinsową koszulę. W rękach trzyma długopis. Po prawej siedzi kobieta z długimi włosami, ubrana w białą bluzkę. Pośrodku stoi, trzymająca kubek, kobieta z długimi włosami. Ma na sobie błękitną koszulę. W tle po prawej znajduje się tablica, a po lewej okna i przybory do pisania.

Pan Kleks i pierwsza akademia magii

Nie wiecie, jak znaleźć ulicę Czekoladową? Zaczarowany świat odkryjecie też przy Porcelanowej w Katowicach, gdzie mieści się Bajka Pana Kleksa. Cała rodzina spędzi tam miło czas. A jeśli wolicie lub jesteście zmuszeni zostać w domu, skorzystajcie z aplikacji, która — dzięki środkom z Funduszy Europejskich — powstała w czasie pandemii. Wasze pociechy będą nie tylko zachwycone, ale poszerzą też swoją wiedzę. Wiadomo, że nauka poprzez zabawę najłatwiej wchodzi do głowy i to nie tylko najmłodszym. Z panem Kleksem i Agnieszką spotkaliśmy się ostatnio w czasie pikniku z okazji 20-lecia obecności Polski w Unii Europejskiej. Dzięki nim dzieci z zapałem uczyły się chemii i korzystały z programu „Zagraj z Kleksem”. Mogły się dowiedzieć, czym jest nadmanganian potasu, witamina C oraz woda utleniona, a także w jakie reakcje wchodzą. Obserwowały, które substancje sprawiają, że w jednej kolbie fioletowy kolor płynu przekształca się w przezroczysty, a z innej nagle zaczyna wydobywać się dym.

 

Zapraszamy do lektury wywiadu z Katarzyną Trzeciak, managerem Bajki Pana Kleksa.

Na zdjęciu widoczne są trzy osoby. Wszystkie przebrane są za postacie z bajki o Panu Kleksie, o którym mowa w artykule. Po lewej stronie stoi kobieta ubrana w brązową sukienkę w okularach, na środku stoi mężczyzna w długich włosach, z wąsem i brodą oraz okularami na nosie, który ubrany jest w pomarańczowy garnitur. Prawdopodobnie to on odegrał rolę Pana Kleksa. Po prawej stronie stoi kobieta w ciemnych włosach, ubrana w kolorową marynarkę z przyczepioną plakietką.

Pan Kleks – nasze dobro narodowe

Sięgnęli Państwo do polskiej literatury, która nadal jest aktualna, mimo upływu niemal osiemdziesięciu lat od jej powstania.

Założyciel Bajki Pana Kleksa, Grzegorz Pietraszewski, przekonał się, że na Śląsku nie ma obiektu, który propagowałby rodzinne spędzanie czasu połączone z edukacją przez rozrywkę, więc postanowił taki stworzyć. Zainspirował się trylogią Jana Brzechwy, czyli „Akademią pana Kleksa”, „Podróżami pana Kleksa” oraz „Tryumfem pana Kleksa”. Jak zawsze mawia: „Profesor Ambroży Kleks to nasze dobro narodowe”. Postać pana Kleksa powstała wiele lat przed Harrym Potterem.

 

Dla Polaków pierwszym czarodziejem był właśnie pan Kleks. Jesteśmy dumni z tego, że stworzona przez nas Bajka nawiązuje do wszystkich opowieści o nim, a nie tylko pierwszej, najbardziej znanej, części.

 

 

Jak Bajka Pana Kleksa radziła sobie w czasie pandemii?

Rozpoczęliśmy działalność w grudniu 2019 roku, a już po czterech miesiącach okazało się, że musimy zamknąć obiekt. Nikt wtedy nie miał pojęcia, jak długo to potrwa, a dochodziło do sytuacji, gdy w ciągu roku Bajka dłużej była zamknięta niż otwarta. Był to bardzo trudny dla nas czas. Na szczęście udało nam się przetrwać. Projekt, który realizowaliśmy, pomógł nam zaspokoić takie potrzeby, jak: ozonatory, lampy do dezynfekcji, oczyszczacze powietrza czy kamera termowizyjna. Naszym celem było bezpieczeństwo odwiedzających, w momencie gdy powstała już możliwość ponownego uruchomienia naszego obiektu. Z zakupionych wtedy tężni solankowych goście Bajki korzystają do dzisiaj. Zresztą czekamy z niecierpliwością na kolejną możliwość udziału w naborach Funduszy Europejskich.

Mężczyzna w czerwonej marynarce i kratowanych spodniach przeprowadza demonstrację naukową na zewnątrz pod niebieskim namiotem z napisem

Udało się Państwu stworzyć aplikację, która nie tylko pomogła przetrwać ten trudny czas, ale jest popularna do dzisiaj. To ogromny sukces. 

Drugim etapem projektu była budowa platformy internetowej. Początkowo funkcjonowała ona jako „Interaktywna wirtualna Bajka Pana Kleksa”, a obecnie posługujemy się nazwą „Zagraj z Kleksem”. Gdy przyszła pandemia i zaczęliśmy się zastanawiać, w jaki sposób możemy dalej funkcjonować, okazało się, że podobne do naszego obiekty oferowały wyłącznie wirtualne spacery. My chcieliśmy stworzyć wirtualny świat zainspirowany tym, który funkcjonuje w Katowicach. Widzieliśmy tam te same krainy — Ostatni Rezerwat Przyrody, Krainę Szpaka Mateusza czy Abecję.

 

Grafika przedstawia mężczyznę z brodą w czerwonej marynarce i czarno-białych, szachownicowych spodniach, stojącego w surrealistycznie kolorowym wnętrzu. Tło składa się z wielobarwnych, jaskrawych bloków i półek, na których leżą przedmioty takie jak ciastka i kryształy. W powietrzu unoszą się kolorowe platformy, a całość ma bajkowy, dynamiczny charakter. Atmosfera jest pełna fantazji i kreatywności.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Magia staje się nauką, a nauka zabawą

Czym aplikacja ,,Zagraj z Panem Kleksem” się wyróżnia? 

Dzieci wcielają się w awatary, które mogą dowolnie skonfigurować. Co najważniejsze, po drugiej stronie znajduje się żywy człowiek, czyli pan Kleks albo królowa Aba. Jest to gra na żywo. Chętni kupują bilety na określoną godzinę. Dzieci, po podłączeniu się do gry, wybierają sobie postać i tworzą jej wygląd, na przykład zmieniają kolor włosów czy ubiór. Następnie chodzą po krainach, zbierają magiczne guziki oraz kryształy wiedzy, a przyswajanie naukowych ciekawostek staje się przyjemne i łatwe. Dzięki temu, że gra przebiega na żywo, możemy modyfikować scenariusz. Organizujemy gry tematyczne, na przykład detektywistyczną czy z okazji Wielkanocy.

Rodziców pewnie zainteresuje, czego dzięki tej aplikacji dzieci mogą się nauczyć.

Zakres wiedzy, która jest przekazywana w Bajce Pana Kleksa, obejmuje podstawę programową. Dzieci poznają informacje z takich dziedzin jak: chemia, fizyka, astronomia. Najczęściej odwiedzają nas klasy czwarte, bo „Akademia pana Kleksa” to lektura w tej właśnie klasie, ale i dzieci w innym wieku nie brakuje.

 

Grafika przedstawia młodego chłopca z jasnobrązowymi włosami i okularami, ubranego w niebieską koszulę, czarny sweter bez rękawów, i ciemne spodnie. Stoi na tle malowniczego, kolorowego krajobrazu z różowym drzewem o bujnych, intensywnie różowych kwiatach, strumieniem i białymi skałami. Tło rozświetla ciepłe, pomarańczowe światło zachodzącego słońca, co dodaje scenie bajkowego nastroju.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
Grafika przedstawia mężczyznę (Pana Kleksa) w czerwonej marynarce i czarno-białych, szachownicowych spodniach stojącego w surrealistycznym, kolorowym krajobrazie. Wokół niego rozpościera się egzotyczne środowisko z różnobarwnymi, fantastycznymi roślinami i grzybami. Całość osadzona jest pod nocnym niebem usianym gwiazdami, co nadaje scenie tajemniczy i oniryczny nastrój. Roślinność ma intensywne odcienie różu, błękitu i fioletu, a krajobraz jest pełen fantastycznych form i struktur.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Ważna jest dla Państwa idea integracji. W Bajce Pana Kleksa – rodzin, a w aplikacji dzieci. 

Dzięki naszej grze dzieci rozwijają także umiejętności społeczne. W grze spotykają się dzieci z różnych stron Polski, a nawet świata. Technologia przestrzennego dźwięku pozwala na komunikowanie się bez przeszkód. Uczestnicy mogą ze sobą rozmawiać, a także korzystać z czatu, zawierać nowe znajomości, a nawet przyjaźnie. To było bardzo istotne w czasie pandemii. Wiemy, że tak się działo i nadal ma to miejsce. Takie przyjaźnie zostały zawarte na przykład w czasie turnieju, który kiedyś zorganizowaliśmy. Nie znamy tych dzieci, bo posługują się nickami, ale wiemy, że to się zdarzyło, co nas bardzo cieszy.

 

Grafika przedstawia fantastyczną scenę z wielkim diabelskim młynem umieszczonym na unoszącej się w powietrzu wyspie. Diabelski młyn ma kolorowe gondole w różnych odcieniach, takich jak zielony, żółty, różowy i niebieski. W tle widać jasnoniebieskie niebo z kilkoma chmurami. Wokół wyspy unoszą się mniejsze fragmenty lądów z liliami wodnymi. Scena jest stylizowana na kreskówkę, z lekkim, bajkowym wyglądem.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Kolejną istotną kwestią dla rodziców jest bezpieczeństwo ich pociech. 

Królowa Aba i pan Kleks moderują grę, mają pełną kontrolę nad tym, co pojawia się na czacie. Gdyby znalazły się tam niewłaściwe treści, czat może zostać wyciszony, a osoba łamiąca zasady — usunięta z rozgrywki. Nasza gra jest pozbawiona przemocy, a to jest dzisiaj bardzo ważne, ponieważ środowisko gier komputerowych jest, niestety, nią przepełnione. My natomiast chcieliśmy stworzyć grę bezpieczną, dostarczającą wartościowych treści i integrującą dzieci.

 

Grafika przedstawia stylizowaną postać mężczyzny z brodą w czerwonej marynarce i czarno-białych, szachownicowych spodniach, stojącego na plaży z palmami. Za nim widać duży żaglowiec i skały. Woda jest turkusowa, a w niej pływają pingwiny. Sceneria jest utrzymana w bajkowym, kolorowym stylu.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
Grafika przedstawia młodego chłopca z jasnymi włosami i okularami, stojącego przed olbrzymią, pomarańczową tablicą z rysunkowym diagramem. Chłopiec, ubrany w brązową kurtkę, czarne spodnie i pomarańczowe buty, wyraża entuzjazm, podnosząc ręce w geście triumfu. Tablica zawiera różne notatki i rysunki, w tym postaci i mapy myśli, związane z różnymi pytaniami i pomysłami. Tło jest niebieskie, nadając scenie radosny i kreatywny nastrój.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Śląski Bebok trafia do Akademii

W Bajce Pana Kleksa pojawił się lokalny akcent, czyli Bebok.

Nawiązaliśmy do śląskiej legendy, którą kiedyś straszyło się dzieci. My go troszeczkę oswoiliśmy, zamiast straszyć — psoci. Przede wszystkim ukrywa nasze skarpetki, ale schował też przed panem Kleksem bardzo cenne i ważne dla niego przedmioty. Są to: guzik z czapki bogdychanów, magiczny kałamarz oraz szmaragdowa szkatułka doktora Paj-Chi-Wo. Dzieci szukają na ekspozycji tych zaginionych przedmiotów. Aby mogło im się to udać, muszą znaleźć wskazówki, rozwiązywać różne zadania, uczestniczyć w quizach i wykorzystywać interaktywne narzędzia. Ich największe natężenie mamy w strefie kosmosu. Tu znajdują się między innymi fotele do symulacji stanu nieważkości. Radość wywołuje też gra na temat Układu Słonecznego. Dzieci mogą skakać po planetach, aby samodzielnie odkrywać ich cechy. Staramy się wykorzystywać nowoczesne technologie, ale pamiętać o naszym dziedzictwie, takim jak literatura i kultura.

 

 

Projekt: Interaktywna wirtualna Bajka Pana Kleksa

Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
Dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej: 794 272,04 zł.