Nie wiecie, jak znaleźć ulicę Czekoladową? Zaczarowany świat odkryjecie też przy Porcelanowej w Katowicach, gdzie mieści się Bajka Pana Kleksa. Cała rodzina spędzi tam miło czas. A jeśli wolicie lub jesteście zmuszeni zostać w domu, skorzystajcie z aplikacji, która — dzięki środkom z Funduszy Europejskich — powstała w czasie pandemii. Wasze pociechy będą nie tylko zachwycone, ale poszerzą też swoją wiedzę. Wiadomo, że nauka poprzez zabawę najłatwiej wchodzi do głowy i to nie tylko najmłodszym. Z panem Kleksem i Agnieszką spotkaliśmy się ostatnio w czasie pikniku z okazji 20-lecia obecności Polski w Unii Europejskiej. Dzięki nim dzieci z zapałem uczyły się chemii i korzystały z programu „Zagraj z Kleksem”. Mogły się dowiedzieć, czym jest nadmanganian potasu, witamina C oraz woda utleniona, a także w jakie reakcje wchodzą. Obserwowały, które substancje sprawiają, że w jednej kolbie fioletowy kolor płynu przekształca się w przezroczysty, a z innej nagle zaczyna wydobywać się dym.
Zapraszamy do lektury wywiadu z Katarzyną Trzeciak, managerem Bajki Pana Kleksa.
Pan Kleks – nasze dobro narodowe



Rozpoczęliśmy działalność w grudniu 2019 roku, a już po czterech miesiącach okazało się, że musimy zamknąć obiekt. Nikt wtedy nie miał pojęcia, jak długo to potrwa, a dochodziło do sytuacji, gdy w ciągu roku Bajka dłużej była zamknięta niż otwarta. Był to bardzo trudny dla nas czas. Na szczęście udało nam się przetrwać. Projekt, który realizowaliśmy, pomógł nam zaspokoić takie potrzeby, jak: ozonatory, lampy do dezynfekcji, oczyszczacze powietrza czy kamera termowizyjna. Naszym celem było bezpieczeństwo odwiedzających, w momencie gdy powstała już możliwość ponownego uruchomienia naszego obiektu. Z zakupionych wtedy tężni solankowych goście Bajki korzystają do dzisiaj. Zresztą czekamy z niecierpliwością na kolejną możliwość udziału w naborach Funduszy Europejskich.


Magia staje się nauką, a nauka zabawą
Dzieci wcielają się w awatary, które mogą dowolnie skonfigurować. Co najważniejsze, po drugiej stronie znajduje się żywy człowiek, czyli pan Kleks albo królowa Aba. Jest to gra na żywo. Chętni kupują bilety na określoną godzinę. Dzieci, po podłączeniu się do gry, wybierają sobie postać i tworzą jej wygląd, na przykład zmieniają kolor włosów czy ubiór. Następnie chodzą po krainach, zbierają magiczne guziki oraz kryształy wiedzy, a przyswajanie naukowych ciekawostek staje się przyjemne i łatwe. Dzięki temu, że gra przebiega na żywo, możemy modyfikować scenariusz. Organizujemy gry tematyczne, na przykład detektywistyczną czy z okazji Wielkanocy.
Zakres wiedzy, która jest przekazywana w Bajce Pana Kleksa, obejmuje podstawę programową. Dzieci poznają informacje z takich dziedzin jak: chemia, fizyka, astronomia. Najczęściej odwiedzają nas klasy czwarte, bo „Akademia pana Kleksa” to lektura w tej właśnie klasie, ale i dzieci w innym wieku nie brakuje.


Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Królowa Aba i pan Kleks moderują grę, mają pełną kontrolę nad tym, co pojawia się na czacie. Gdyby znalazły się tam niewłaściwe treści, czat może zostać wyciszony, a osoba łamiąca zasady — usunięta z rozgrywki. Nasza gra jest pozbawiona przemocy, a to jest dzisiaj bardzo ważne, ponieważ środowisko gier komputerowych jest, niestety, nią przepełnione. My natomiast chcieliśmy stworzyć grę bezpieczną, dostarczającą wartościowych treści i integrującą dzieci.
Materiał graficzny: Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
Śląski Bebok trafia do Akademii
Nawiązaliśmy do śląskiej legendy, którą kiedyś straszyło się dzieci. My go troszeczkę oswoiliśmy, zamiast straszyć — psoci. Przede wszystkim ukrywa nasze skarpetki, ale schował też przed panem Kleksem bardzo cenne i ważne dla niego przedmioty. Są to: guzik z czapki bogdychanów, magiczny kałamarz oraz szmaragdowa szkatułka doktora Paj-Chi-Wo. Dzieci szukają na ekspozycji tych zaginionych przedmiotów. Aby mogło im się to udać, muszą znaleźć wskazówki, rozwiązywać różne zadania, uczestniczyć w quizach i wykorzystywać interaktywne narzędzia. Ich największe natężenie mamy w strefie kosmosu. Tu znajdują się między innymi fotele do symulacji stanu nieważkości. Radość wywołuje też gra na temat Układu Słonecznego. Dzieci mogą skakać po planetach, aby samodzielnie odkrywać ich cechy. Staramy się wykorzystywać nowoczesne technologie, ale pamiętać o naszym dziedzictwie, takim jak literatura i kultura.
Projekt: Interaktywna wirtualna Bajka Pana Kleksa
Planeta Jublama Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
Dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej: 794 272,04 zł.
Autorka: Anna Trólka
Wydział Informacji i Promocji



